Tags

, , , ,

Nie ma w Londynie takiego eventowca, który zastanawiałby się nad tym, co może zaoferować polski rynek eventowy. A to oznacza tylko jedno: Polacy muszą dotrzeć do nich jako pierwsi. Przypuśćmy, że brytyjska branża eventowa wysyła do Polski sygnały zainteresowania, ale czy wtedy polskie firmy eventowe sprostają takiemu wezwaniu organizując międzynarodowy event na najwyższym poziomie?

Eventowcy z Wielkiej Brytanii szukają przede wszystkim jednego: pewności, że event będzie sukcesem. Pamiętajcie, że to oni odpowiadają za zadowolenie klienta, za swoją reputację i za to czy w przyszłości będą mieli kolejne zamówienia. Tutaj dochodzimy do sedna problemu.

Jak do tej pory nie znalazłem w Polsce doświadczonych i profesjonalnych organizatorów eventów, a jeżeli już, nie byli to z pewnością specjaliści. Od dłuższego czasu uczestniczę w polskich eventach i z uwagą się im przyglądam. Branża eventowa w Polsce jest w moim odczuciu w stadium “prenatalnym”. Jej struktura jest płaska, nie ma rozwiniętej drogi kariery, infrastruktura zaczyna się kształtować. Nie ma także rodzimego słownika eventowego. Wszystko to powoduje, że firmy marketingowe i PR-owe produkują eventy wszystkich typów i najczęściej w hotelach, a polscy dyktatorzy mody – swoje własne pokazy.

Taka sytuacja jest typowa dla rozwijającej się branży i nie powinna dziwić. Problem jest raczej w możliwościach rozwoju. Gdy spojrzymy na londyński rynek eventowy, to zauważymy, że jest on nasycony, panuje spora konkurencja a możliwości rozwoju są ograniczone. Przeciwnie jest w Polsce, co stanowi pewnego rodzaju szansę. Eventowiec może sprowadzić techniczne elementy potrzebne przy organizacji imprezy (jako przykład podam event w Rzymie, na który specjalnie sprowadziłem z Londynu dekoracje z lodu oraz ochronę) ale mam wątpliwości, czy spotka się z lokalnym profesjonalizmem dzięki któremu będzie mógł zorganizować event?

To co mnie także niepokoi to moment, kiedy do Polski zaczną napływać oferty znaczących eventow o zasięgu międzynarodowym. Bo, gdy przy ich organizacji pokaże się brak profesjonalizmu, to niewątpliwe reputacja kraju na tym ucierpi i Polska będzie pomijana na europejskiej mapie eventowej.
Jeśli nie będzie wzrostu zapotrzebowania na profesjonalnie wyszkolonego menedżera eventów i jeśli w tym przedmiocie nie rozwinie się edukacja na międzynarodowym poziomie, to nie będzie rzeczywistego wzrostu sektora eventowego. Polska wpadnie na listę krajów, gdzie nie organizuje się eventy wysokiej klasy.

WHAT IS STOPPING UK EVENT ORGANISERS FROM COMING TO POLAND – PART 2: CAN POLAND DELIVER THE STANDARDS?

No UK event organiser, sitting in their London office, is going to ask about what Poland can offer their events. They are probably not even going to think about Poland. This means, Poland has to reach them. That is how it works.

But, let us assume that the UK event industry is informed and is attracted to Poland. The question that would next arrive, is whether Poland can deliver top-quality service and first-class standards demanded by international event clients.

But, what are international event organisers looking for?

Event organisers are looking mainly for reassurance that their event will be successful. Remember, they will have a client to keep happy. Plus, the event organiser’s reputation rests on each event – that is how they win each next event from their clients.

Immediately, we hit a problem. Poland has a lack of professional and experienced event organisers. I accept that there are people who organise events in Poland, but they are not event specialists. I know this, because I have been visiting events in Poland for quite a while. The events industry in Poland is in its infancy. This fact means that the structure of the Polish events industry is flat – there simply is not the levels of management and infrastructure that exists in a developed market. In Poland, there are not even any directories of event organisers, event producers, technical companies, event caterers, decorators, entertainers or venues. The word ‘venue’ doesn’t exist in Polish… yet. The ‘flat’ events industry is why PR companies and marketing companies are producing all the events, and most events are happening in hotels. That’s also why people such as fashion designers are attempting to produce their own events.

But, this situation is typical of an undeveloped market and is not necessarily a problem. It is a wide open opportunity, in fact. The industry can grow. By contrast, the events industry in London is saturated. Saturation means fierce competition and then the opportunities created are the opportunities to fail.

An undeveloped event market alone would not stop an event organiser from choosing a particular country to place their events. For one thing, if the standards and services are not available, the event organiser can bring them with him. When I produced an event in Rome, for example, I took my security, decorations and even the ice-bar from London. It wasn’t a problem.

But, the lack of professionalism at the location is an issue. An event organiser still requires the venue to be professional and he will need to rely upon local services, such as transport, hotels, waiters, bar staff and caterers.

What worries me, is the scenario where Poland successfully attracts high-end events, yet fails to deliver high-end professionalism to clients that choose Poland. This would quickly achieve a reputation of Poland being unprofessional and a place for event organisers to avoid.

If Poland does not encourage its people to choose event management as a career, where they receive education and training in event management to international standards, there will be no development of local professional event specialists to support international event organisers who are under immense pressure in their developed market to deliver to their clients. This will inevitably hold Poland back and could damage the country’s reputation, image and opportunities for business, for years to come.

Advertisements