Tags

, , , , ,

No, dobra, głęboki oddech i do pracy! Oto jeden z sekretów dobrego zarządzania: stanąć z boku i spróbować obiektywnie spojrzeć na sytuację.

Po pierwsze nie spieszmy się z surowymi ocenami Polaków. Takie deszcze, jak wczoraj, nie są częste. Jednym słowem: pogoda nie dopisała. W Polsce są zazwyczaj długie i gorące lata oraz mroźne zimy i, w przeciwieństwie do angielskiej pogody, deszcze nie są bardzo dotkliwe. Londyn jest znany ze swojej deszczowej aury. To dlaczego w tym roku deszcz pokrzyżował plany organizatorów Wimblodonu?  Przypomnijcie sobie  Radwańską, która rozchorowała się po grze w strugach deszczu. Dlaczego organizatorzy turnieju nie zamknęli dachu? Jak widać deszcz może zaskoczyć nawet Anglików. Dlatego nie ma co “wieszać psy” na Polakach. Niestety, to nie powstrzyma złej opini.

Dzisiejsze nagłówki brytyjskich gazet są jednoznaczne. Wszyscy wyśmiewają Polaków. Gazety rozpisują się na temat wartego 400 mln funtów stadionu, do granic naszpikowanego techniką, ktory “zniknął” pod wodą.  To zdarzenie porównują do scen z Monty Pythona. Nawet moja mama wysłała do mnie e-mail, a ona nie lubi piłki nożnej.  Niestety Polacy sami dostarczyli wiele powodów do wyśmiewania.

Odwołać event z racji złej pogody nie jest problemem. Nikt nie był zły po odwoływaniu gry tenisistów podczas tegorocznych mistrzostw Wimbledonu, to było zrozumiałe. Ale jest błędem odwołać event w ostatniej chwili. Dokładnie tak, jak stało się z meczem Polska-Anglia, czy z  Ultra Music Festival, który był skasowany na tydzień przed dniem rozpoczęcia. Mecz  został odowłany po zapełnieniu stadionu i to w momencie, kiedy miliony Polaków i Anglików oczekiwało na grę przed telewizorami. A to jest już żart!

Naturalnie, wszyscy się  teraz nawzajem oskarżają. Jeżeli FIFA zdecydowała o niezamykaniu dachu, to mogła nie wiedzieć o stanie drenażu murawy. Bo cóż takiego FIFA może wiedzieć o stadionach, ktorych jest wiele? To jest rola menegera venue (w tym przypadku Stadionu Narodowego), który sam podejmuje decyzje. Każdy profesjonalny menager eventów o tym wie.

Wiele razy musiałem wykłócać się ze swoim klientem, tylko dlatego, że nie podzielał mojej decyzji, albo dlatego, że nie pozwoliłem zrobić czegoś, na co miał ochotę. Ale to ja znałem miejsce, gdzie odbywał się event, nie klient. To ja znałem warunki venue i wiedziałem, co będzie funkcjonować, a co nie.  Menedżer Stadionu Narodowego nie powinien dopuścić reprezentanta FIFA do podejmowania decyzji. Tu jest żródło problemu. Odpowiedzialnością każdego event menedżera jest zminimalizowanie ryzyka. To jest najważniejsza rola eventowca. Przy tak wielkim evencie,  jakim był mecz Polska-Anglia (międzynarodowa ranga, wielotysięczna widownia, wielomilionowa rzesza telewidzów), menadżer nie powinien podejmować ryzyka i narażać na ośmieszenie.

Bądźmy jednak obiektywnymi w ocenie tej sytuacji. Nie możemy oskarżać Polaków o to, że nie mają historii w organizowanu i prowadzeniu międzynarodowych stadionów i eventów. Polska rozwija się bardzo szybko i dynamicznie, ale brakuje jej specjalistów od eventów z międzynarodowym doświadczeniem.

Mam nadzieję, że w Collegium Civitas powstanie specjalny kierunek studiów z zarządzania evenetami. Pozytywnym aspektem wczorajszej nocy jest to, że Polska ma fantastyczne możliwości dla eventowych specjalistów, nie tak jak Anglia. Dlatego też dziwie się, że w Polsce nie szuka się i nie rekrutuje takich specjalistów z zagranicy. Podsumowując, z tego fiaska można wyciągnąć także pozytywne elementy. Pamiętajcie jednak, że reputacja Polski na arenie międzynarodowej eroduje i uratowanie jej może być bardzo trudne.

Aaa… przełożenie meczu na dzisiaj godz.17 jest osobnym skandalem, który nie pozostanie bez echa. Godz. 17 w Polsce oznacza godz. 16 w Anglii, a to z kolei oznacza, że większość ludzi nie obejrzy tego meczu, albo zwolni się z pracy, co jest bardzo złą praktyką. W każdym razie Polacy otrzymają kolejną porcję negatywnych emocji  ze strony brytyjskich tabloidów. Moja matka już jest wściekła na Polaków, bo nie obejrzy swojego ulubionego programu, który został odwołany ze wzgędu na transmisje meczu.

O, cholera prawie zapomniałem… Kto wygra mecz?  Zastanawiam się, czy to w ogóle ma teraz jakiekolwiek znaczenie?

Poniżej zdjęcia jak brytyjskie media pokazują fiasko meczu.

Advertisements