Tags

, , , , , , , ,

To zadziwiające, że nawet najlepiej zorganizowane eventy czasami są pozbawione sensu.

Za przykład niech posłuży pełne splendoru wydarzenie organizowane przez Harper’s Bazaar, w 5 gwiazdkowym Hotelu Claridges w centralnym Londynie.

Z jakiegoś nieokreślonego bliżej powodu organizatorzy postanowili nagradzać kobiety. I nieważne czego dokonały, byleby tylko miały znane nazwisko. Jednak ta zasada nie przeszkodziła organizatorom przyznać  nagrodę mężczyźnie, co wywołuje jeszcze większe “bizarre bazaar”.

Niezwykle zastanawiające okazały się także nazwy kategorii przyznawanych nagród.

Gillian Anderson dostała znagrodę za  osobowość telewizyjną. Wiadomo, że od czasów “Archiwum X” niewiele udało się jej zrobić. Victoria Beckham otrzymalal nagrodę “Fashion”.  Cate Blanchett również otrzymała nagrodę, ale nikt nie wie za co. No i w końcu nagroda dla żony Micka Jaggera – L’Wren Scott za poczucie dobrego stylu. Czy możecie uwierzyć, że JK Rowling została nagrodzona, bo uznano ją za najbardziej inspirującą? Ale “Harry Potter” – jej ostatnia inspiracja –  to już prehistoria! Z jakiegoś niezrozumiałego powodu nagroda trafiła  także do twórców i producentów “Downton Abbey” – wszystkich, do całej plejady ludzi. Jednak najdziwniejszym wyróżnieniem była “Nagroda Zielona” dla Livia Firth – żony Colina Firtha.

Patrząc na ten “haphazard mishmash”, dziwny i głupi sposób tworzenia kategorii zadaje sobie pytanie: po co tworzyć takie eventy? Odpowiedź może być tylko jedna.  Żądni popularności organizatorzy postanowili stworzyć event wokół gwiazd, by w ten sposób wypromować magazyn. To jest tani chwyt, i nie na miarę tego wydawnictwa. A event okazał się jedynie narcystycznym festiwalem próżności.

article-2488021-1936A24600000578-830_306x722 article-2488241-1936528400000578-334_634x847

Advertisements